February 9, 2018
Jak się mieszka we Francji? Pierwszy tydzień w Clermont-Ferrand (Auvergne)
Hej! Około tygodnia temu przyjechałam do Francji, a dokładniej do Clermont-Ferrand. Tak wiem, zapewne nic nie mówi wam ta nazwa - już wyjaśniam. Zanim złożyłam papiery na Erasmusa też nie wiedziałam gdzie jest Owernia i gdzie znajduje się Clermont-Ferrand... Owernia to piękny region w środkowo-wschodniej Francji, słynący z wygasłych wulkanów ciągnących się po horyzont. Nie planowałam tu przyjechać, znalazłam się tu całkiem przypadkowo. Przez kilka miesięcy planowałam pojechać na Erasmusa do Strasbourga, ale nie udało się ze względu na problemy z tamtejszą uczelnią. Powiem szczerze, że spotkało mnie ogromne szczęście znaleźć się tutaj. Po wylądowaniu samolotu w Lyonie i prawie trzygodzinnej podróży pociągiem, od razu urzekły mnie niesamowite widoki. Ale oprócz pięknych widoków, życie codzienne we Francji nie jest takie proste jak się wydaje...
January 31, 2018
The best spots - Opole #1
The best spots - najlepsze miejscówki, to nowa seria na moim blogu poświęcona ciekawym miejscom w miastach. Mam nadzieję, że spodoba się wam ten pomysł i czasem będziecie tu zaglądać. Dzisiejszy, pierwszy post będzie o mieście gdzie mieszkam. Opole to małe, wojewódzkie miasto położone w południowo-zachodniej Polsce. Zapewne kojarzycie je z Ogólnopolskiego Festiwalu Polskiej Piosenki. To właśnie w Opolu spędziłam prawie 20 lat mojego życia. Pomimo, że się tutaj nie urodziłam to bardzo swobodnie się tu czuję i miło mi się mieszka. Dzisiaj pokaże wam opolski rynek i okolice. Wybierzemy się też do naleśnikarni na tradycyjne, francuskie crêpes. Jeśli kiedyś będziecie w Opolu, zwiedzanie zacznijcie od spotu numer 1! No to zaczynamy.
. January 14, 2018
Memories from California
Uwielbiam wywoływać zdjęcia z moich podróży. Pomagają mi przechowywać wspomnienia. Nie muszą byc to zwykłe odbitki, mogą byc one w formie książki lub zeszytu (żeby łatwiej się przeglądało). W dzisiejszym poście pokażę wam podróżniczy fotozeszyt ze zdjęciami z USA, który otrzymałam od firmy Saal Digital. To już trzeci produkt, który mam przyjemność testować! Recenzję fotoksiążki oraz obrazu na płótnie możecie zobaczyć tu i tu. Jak zawsze jestem bardzo zadowolona z jakości wykonania. Zdjęcia przedstawione są przepięknie, a kolory wyglądają fantastycznie. Jego zaletą jest to, że zajmuje mniej miejsca niż fotoksiążka i jest bardziej poręczny. W dalszej części wpisu, pokaże wam trochę zdjęć z Kalifornii, niepublikowanych na blogu.
Subscribe to:
Posts (Atom)
©
SAROWLY | blog o podróżach i fotografii | All rights reserved.

