1 lipca 2016

Łaciu – kotek przywieziony z Grecji

Cześć! Wczoraj moja mama wróciła z wakacji w Grecji i przywiozła pięknego, malutkiego kotka, który pałętał się przed hotelem od początku kiedy tam przyjechała. Mama i ja od zawsze kochamy zwierzęta i im pomagamy, ale to co zrobiła przeszło moje najśmielsze oczekiwania! Malutki kotek, Łaciu – tak go nazwałyśmy, ma 3,5 miesiąca, i jest tricolorem (biało-rudo-czarnym). Mieszkał sam w ogrodzie przy bungalowach, gdzie zauważyła go moja mama i zaczęła dokarmiać. Był bardzo wygłodzony, spał w rynnie lub pod palmą w upale. Miał zdecydowanie ciężkie życie... W pobliżu nie było żadnych innych kotów, więc podejrzewam, że obsługa hotelowa otruła wszystkie koty wokół hotelu (robią tak zazwyczaj przed sezonem), bo już nie raz słyszałam, że tak robią w Grecji... Ten kotek miał szczęście, że przeżył! Tak więc Łaciu ją oczarował, dlatego po tygodniu mama zdecydowała się, że spróbuje go wziąć do Polski.

Znalazła weterynarza i poszła tam kilka razy z kotkiem na badania/szczenienia itp. Po kilku dniach wyrobili Łaciowi paszport i dali czipa. Wystarczyło dokupić torbę i teraz załatwić z linią lotniczą, aby wzięli małego kotka na pokład. Wizyty u lekarza kosztowały 95 euro, a miejsce w samolocie 60 euro. Było z tym trochę problemów, ale jak widzicie ostatecznie kotek jest z nami i wydaje się bardzo szczęśliwy! Podoba mu się nowe miejsce, ma pełno zabawek i nie wie którą się bawił. W końcu to jego pierwsze zabawki. Wstawiam poniżej kilka fotek z Grecji i z mojego domu.












Prawda, że jest śliczna? <3

Share:

15 komentarzy

  1. Śliczna kicia! To super, że udało się ją uratować. Twoja mama ma dobre serce!!! Oni trują koty przed sezonem? Nie jadę tam więcej... Już się nasłuchałam o psach tam, które żebrzą na plaży. Albo na Wyspach Kanaryjskich - nie mogą ich dokarmiać "bo są za biedni". Kicia miała wiele szczęścia w życiu, że się wydostała stamtąd :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. o jejuu jaki cudowny!!;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna historia,Saro :) Dora jest urocza.Pogratuluj mamie wielkiego serca. Dora jest urocza

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zachowanie! Kotka prześliczna :):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodki! Ale mu się poszczęściło
    -Ela

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku Twoja mama jest naprawdę wspaniała *.* Fajnie, że postanowiła przygarnąć tą malutką przybłędę ♥ Kociak jest uroczy ♥ Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogromne brawa dla mamy! Kocham takich ludzi, którzy są w stanie podjąć trud i pomóc zwierzakom :) słodka kicia, wygląda jak milord z tą bródką i pół-wąsem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoja mama ma naprawdę wiele serce i dużą odwagę, ja bym się bała sprowadzać zwierzaka z zagranicy - to tyle formalności. Brawo! Kotek jest piękny <3 Kocham kociaki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wielkie serce, super! Kotka jest śliczna <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale słodziak! ♥
    http://dream-andreality.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. mega kocur :D
    http://wingspring.blogspot.se/

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz to już jej się troszkę nabrało na siebie :) Widać, że ma się u Ciebie wspaniale. Naprawdę lepiej nie mogła trafić :D
    Mi został jeden kotek... Moje Serduszko, ale jakiś czas temu cudowny malutki kotek pojawił się pod moimi drzwiami. Pomyślałam, że to znak i, że go przygarnę. Niestety wystraszył się mojego psa i uciekł. Później znowu się pojawił i chciałam go złapać, a on pobiegł w stronę drogi. Usłyszałam tylko pisk opon i byłam przerażona. Na szczęście nic mu się nie stało. Uciekł do sąsiadów, a później już ktoś mnie ubiegł i zabrał go do siebie.

    OdpowiedzUsuń

Blogger Template Created by pipdig