June 22, 2016

Welcome to Saint Tropez

Dzisiejszy post poświęcę mojej jednodniowej podróży do Saint Tropez. Ja i moja koleżanka dostałyśmy się tam statkiem z Cannes, który płynął około 1 h 20 min. Rejs  kosztował 49 euro w dwie strony. Było to chyba najbardziej urokliwe miasteczko jakie widziałam! Zacznijmy od tego, że Saint Tropez kojarzy się prawie wszystkim z wielkim, nowoczesnym kurortem nad morzem, a tak naprawdę jest to bardzo mała miejscowość z klimatem, ma około 5 tys stałych mieszkańców. Znana jest także z serii filmów o żandarmie.

W Saint Tropez poruszałyśmy się pieszo zaczynając oczywiście od portu. Następnie przechodziłyśmy uroczymi, wąskimi uliczkami i szukałyśmy ciekawych miejsc na zdjęcia. Skończyłyśmy na wzgórzu, z którego rozciągała się piękna panorama na całe miasteczko. Wychodząc z portu natknęłyśmy się na cukiernię, w której sprzedawali tutejsze wyroby, w tym La Tarte Tropézienne, czyli małe ciasteczko przypominające z wyglądu makaronika. Jest to typowy dla Saint Tropez specjał wykonany z ciasta drożdżowego, przełożony słodkim kremem i po raz pierwszy upieczony przez cukiernika, który był z pochodzenia Polakiem. Aleksander Micka przygotowywał poczęstunek dla ekipy filmowej "I Bóg stworzył kobietę" z Brigitte Bardot, i to właśnie ta znana aktorka wymyśliła nazwę dla tego przepysznego deseru. Wart szczególnej uwagi jest także piękny, Stary Port otoczony malowniczymi domkami. Na obiad poszłyśmy do francuskiej knajpki La Bagatelle znajdującej się w jednej z wąskich uliczek. Zamówiłam zupę rybną z grzankami (bardzo smaczna!) i stek z tuńczyka z duszoną cukinią. Obiadek był naprawdę niesamowity! Kosztował 17 euro. 

Trzeba przyznać, że w  Saint Tropez wszyscy są życzliwi i uprzejmi, nie to co w dużych miastach zdominowanych przez turystykę jak np. Nieca. Miasteczko ma cudowny, południowo-francuski klimat. Gdybym miała w przyszłości jechać znowu na Lazurowe Wybrzeże, z pewnością docelowo wybrałabym się do Saint Tropez! Wisienką na torcie w naszej przechadzce po tym miasteczku, było ujrzenie pięknego pawia przy Cytadeli (skąd rozciągał się widok na całe miasto), który żył na wolności! Poniżej kilka zdjęć mojego autorstwa jak zawsze:


























Share:

11 comments

  1. wow, ale mnie zazdrość zżera :(
    nie dość, że super podróż to jeszcze mega tatuaże!
    pozdrawiam :)
    aladejewska.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję :D wiem że też lubisz podróżować, może kiedyś wybierzemy się w wspólną podróż!

      Delete
  2. Jakie piękne zdjęcia!!!
    Francuzi potrafią być mili, i potrafią być też niemili, wiem :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda! W Nicei byli chamscy! hehe

      Delete
  3. Jakie piękne zdjęcia!
    Dodaję do obserwowanych :) Zapraszam również :)

    ReplyDelete
  4. Zdjęcia są naprawdę świetne, a widoki jednym słowem zachwycają! Piękny paw *.*
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    ReplyDelete
  5. Wspaniałe widoki ;) zazdroszcze ;)
    Również obserwuje ;)

    ReplyDelete
  6. zdjęcia prześliczne plus kapelusz <3
    zapraszam do siebie po inspiracje :) > https://alekli.blogspot.com/

    ReplyDelete
  7. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  8. Zakochałam się w widokach z tej miejscowości! Śliczne zdjęcia ♥
    mój blog - hipidaka.blogspot.com xx

    ReplyDelete
  9. cudowne widoki! <3 uwielbiam takie photodiary z wakacji :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    ReplyDelete

Blogger Template Created by pipdig